Telefon Wsparcia Rodziców - wrzesień 2015 - sprawozdanie

Sprawozdanie z działalności TELEFONU WSPARCIA RODZICÓW,
 wrzesień 2015 r.
1-30 września 2015 r.

​Liczba zgłoszeń: 23

Zgłoszenia rodzin, którym odebrano dzieci: 9
Zgłoszenia rodzin, którym grozi odebranie dzieci: 6
Zgłoszenia osób mających problemy z instytucjami państwowymi: 8

Opis wybranych spraw i problemów:

Coraz częściej zgłaszają się do nas rodzice, którzy doświadczyli poważnych problemów przez nieuzasadnione działania ze strony szkoły. Tak było w przypadku matki dwójki chłopców, która zgłosiła się do naszej Fundacji we wrześniu. W związku ze szkolną przemocą, jakiej doświadczył jej syn, kobieta 2 lata temu przeniosła dziecko ze szkoły rejonowej do innej placówki. Pomimo dopełnienia wszelkich procedur związanych z przeniesieniem dziecka, szkoła rejonowa zgłosiła do sądu rodzinnego, że chłopiec nie spełnia obowiązku szkolnego. W domu pojawił się kurator. Nie stwierdził żadnych zaniedbań w stosunku do dzieci. Choć chłopiec już od dwóch lat chodzi do innej placówki, rodzina narażona jest na bezzasadne oskarżenia ze strony szkoły rejonowej. Koordynator Telefonu wsparł matkę w kontaktach z instytucjami i wskazał ścieżkę postępowania - matka wybrała się do sądu, przejrzała akta sprawy, po czym dołączyła wszelkie zaświadczenia o uczęszczaniu dzieci do szkół, opinie z placówek oświatowych i opieki zdrowotnej o prawidłowym wykonywaniu obowiązków rodzicielskich. Równocześnie wystosowała do szkoły rejonowej wniosek o wyjaśnienia oraz złożyła na nią skargę do kuratorium. Obecnie czeka na kolejną sprawę w sądzie z nadzieją, że jest to już ostatnie posiedzenie.

Do naszej Fundacji zadzwoniła zrozpaczona babcia w imieniu córki, zagrożonej odebraniem dziecka. Problemy zaczęły się tuż po narodzinach wnuczki, kiedy szpital nie wydał matce dziecka. Wystarczył jeden telefon z GOPS-u, żeby noworodek został oderwany od piersi matki. Okazało się, że były już przygotowane dokumenty przekazania dziecka do rodziny zastępczej. Kiedy dziadkowie zorientowali się, że jest to bezprawne działanie, rodzinie udało się odzyskać dziecko ale sprawa pozostawienia go w rodzinie biologicznej wciąż nie została przesądzona. GOPS wnioskując o odebraniu dziecka oparł swoje działania na znajomości pewnych faktów z życia matki, które zostały wykorzystane przeciwko niej. Kobieta kilka lat wcześniej leczyła się na depresję i miała problem alkoholowy. Niestety nadal istniało ryzyko przekazania na tej podstawie dziecka do pieczy zastępczej, zwłaszcza że trauma związana z odebraniem dziecka w szpitalu pogorszyła kondycję psychiczną matki. W tej sytuacji Koordynator Telefonu Wsparcia zaproponował dziadkom złożenie do sądu wniosku o przyznanie im statusu rodziny zastępczej. Rodzice matki mieszkają z nią w jednym domu - dzięki temu będzie ona mogła mieć stały kontakt ze swoim dzieckiem. Aby odzyskać w pełni prawa do opieki nad dzieckiem, kobieta podporządkowała się wszystkim zaleceniom GOPS-u m. in. odbyła terapię psychologiczną. Do tego czasu dziadkowie, przy wsparciu naszego koordynatora, będą podejmować wszelkie działania, żeby dziecko pozostało pod ich opieką.

Kolejna sprawa dotyczyła rodziny z trójką dzieci. Dwójka z nich została umieszczona w Domu Dziecka, w międzyczasie kobieta urodziła trzecie dziecko. W strachu przed odebraniem noworodka kobieta zwróciła się do naszej Fundacji o pomoc. Odebrane dzieci zostały umieszczone w Domu Dziecka na wniosek PCPR-u, choć matka bardzo kocha swoje dzieci, nie zaniedbywała ich, nie krzywdziła w żaden sposób. Najpierw trafiły do placówki odległej o 15 km od domu - matka odwiedzała je codziennie. W niedługim czasie dzieci zostały umieszczone w placówce odległej 80 km od domu i spotkania z dziećmi musiały zostać ograniczone do kilku w tygodniu.  Wolontariusze współpracujący z Fundacją  zapewnili rodzinie opiekę prawnika oraz badania u psychiatry w Warszawie, którego wyniki zostaną wykorzystane jako materiał dowodowy. U dzieci stwierdzono depresję lękową. Z opinii specjalisty wynika, że każdy następny dzień w sierocińcu pogorszy i pogłębi ten stan. Opinia została złożona do Sądu i do PCPR-u. Kiedy prawnik przejął sprawę okazało się, że część akt zaginęła. Po kilku tygodniach odnalazły się. W tej chwili najważniejszą sprawą jest przeniesienie dzieci bliżej domu. Pracownik Fundacji jest w stałym kontakcie z rodziną i koordynuje podejmowane działania, które mają na celu powrót dzieci do rodziców.

We wrześniu wzięliśmy udział w przygotowaniu niezależnego od rządowego "Alternatywnego raportu polskich organizacji pozarządowych do Komitetu Praw Dziecka w sprawie realizacji przez Polskę Konwencji ONZ o prawach dziecka". Opisaliśmy doświadczenia Telefonu Wsparcia oraz łamanie praw rodziców i dzieci w toku reformy obniżenia wieku szkolnego i związanej z tym likwidacji zerówek. Nasz wkład do raportu

Telefon Wsparcia

--------------------

Chcesz pomóc w działaniu Telefonu?
Możesz przekazać darowiznę na działania Fundacji Rzecznik Praw Rodziców
Nr konta 28 2490 0005 0000 4500 2748 0168
Fundacja Rzecznik Praw Rodziców, ul. Steinhausa 2/52; 02-747 Warszawa

Możliwe są również wpłaty on-line przez Dotpay
z tytułem ,,Darowizna na cele statutowe'' i dopiskiem ,,Telefon Wsparcia''

 

Wesprzyj nas