Telefon Wsparcia Rodziców - styczeń 2015 - sprawozdanie

Sprawozdanie z działalności TELEFONU WSPARCIA RODZICÓW,
 styczeń 2015 r.
1-31 sycznia 2015 r.

Liczba zgłoszeń ogółem: 28

Zgłoszenia rodzin, którym odebrano dzieci: 9
Zgłoszenia rodzin, którym grozi odebranie dzieci: 12
Zgłoszenia osób mających problemy w kontakcie z instytucjami państwowymi: 7

Opis wybranych spraw i problemów:

Kiedy dziecko trafia do szpitala rodzice oczekują, że zostanie mu udzielona odpowiednia pomoc. Trudno uwierzyć, ale troskliwość rodziców i zbytnie (według lekarzy) zainteresowanie przebiegiem leczenia mogą być odebrane przez pracowników szpitala jako zagrożenie dla dziecka. Pobyt malucha w placówce zdrowia może zakończyć się w sądzie rodzinnym. W styczniu trafiły do nas trzy rodziny z takimi właśnie problemami.

Rodzice, którzy spędzali dnie i noce ze swoim dzieckiem w szpitalu, zostali błędnie ocenieni przez personel. Choroba dziecka, nieprzespane noce, ciągły niepokój o własne dziecko sprawiają, że rodzicom zdarza się zachowywać bardzo emocjonalnie. Są dociekliwi, przeszkadzają lekarzom zasypując pytaniami o stan zdrowia dziecka. Niestety pracownicy szpitali nie zawsze rozumieją sytuację rodziców, oceniają ją jako zagrażającą dziecku i potrafią zgłosić sprawę do sądu. Tak też było w przypadku rodziny z Warszawy. Szpital pozwolił pozostać tylko ojcu przy dziecku, matka musiała opuścić placówkę, bo rzekomo jej zbytnia troskliwość miała zły wpływ na psychikę dziecka. Lekarze skierowali sprawę do sądu rodzinnego. Rodzice oczekiwali od lekarzy pomocy, a  w konsekwencji próbowano im odebrać dziecko. Na szczęście za naszą radą rodzice zebrali obszerną dokumentację, która była bardzo pomocna w sądzie. Materiały zebrane przez rodziców pomogły sędziemu, który nie znał medycznych aspektów tematu zrozumieć sytuację dziecka. Sąd orzekł, że nie widzi podstaw do ograniczenia władzy rodzicielskiej, jedynie nakazał rodzicom udział w warsztatach umiejętności wychowawczych. Niestety rok później inny lekarz odświeżył sprawę, powyciągał starą dokumentację lekarską i poinformował o konieczności przymusowej obserwacji dziecka na zamkniętym oddziale psychiatrycznym. Rodzicom ponownie groziło ograniczenie praw rodzicielskich. Zrozpaczeni zgłosili się po pomoc do naszej Fundacji. Okazało się, że lekarze, którzy zajmowali się dzieckiem w szpitalu, nie widzieli potrzeby hospitalizacji i wyrazili opinię o znacznej poprawie stanu zdrowia dziecka. Zebrana dokumentacja potwierdziła troskę i dbałość rodziców o dziecko. Koordynator Telefonu Wsparcia pomógł przebrnąć przez kolejny, zakończony sukcesem, etap tej sprawy.

Druga historia rodziny przebiegała jeszcze dramatyczniej. Szpital wysłał faks do sądu rodzinnego i w trybie natychmiastowym odseparowano niemowlę od całej rodziny. Maleńkie dziecko karmione piersią z dnia na dzień pozostało same w szpitalu na łasce personelu medycznego. Rodzice zgłosili się do koordynatora Telefonu Wsparcia. Interweniowaliśmy włączając do sprawy Rzecznika Praw Dziecka, Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Praw Pacjenta i kilka organizacji. Po trzech tygodniach walki sąd wyraził zgodę na powrót dziecka do rodziny. Sprawa jeszcze się nie zakończyła i czekamy na jej pozytywny finał. Odebranie dzieci to najbardziej drastyczne rozwiązanie. Urzędnicy zdecydowali się po nie sięgnąć mimo braku "zagrożenia życia i zdrowia dzieci w związku z przemocą w rodzinie", na co próbowali się później powoływać.

Trzecia sprawa dotyczyła dziecka z zaburzeniami zachowania, z podejrzeniem ADHD. Ojciec samotnie wychowujący trzech synów, chcąc zapobiec atakowi agresji chorego chłopca w stosunku do młodszego rodzeństwa, przytrzymał syna w swoich objęciach. W trakcie pobytu dziecka w szpitalu zdrowia psychicznego chłopiec, w rozmowie z psychologiem, opowiedział o incydencie. Poskarżył się również, że tata wymaga od niego utrzymania porządku w pokoju, wynoszenia śmieci, spakowania podręczników do plecaka, itp. Lekarz ocenił, że zakres obowiązków przekracza możliwości 12 letniego chłopca i zgłosił do sądu rodzinnego podejrzenie o stosowanie przemocy. Sąd ograniczył ojcu prawa rodzicielskie do wszystkich dzieci i zarządził nadzór kuratorski dla rodziny. Koordynator Telefonu Wsparcia zalecił ojcu zgromadzić materiał dowodowy, który będzie pokazywał jego niewinność: opinie sąsiadów, lekarzy i pracowników innych instytucji. Monitorujemy sprawę, wspieramy ojca w walce o przywrócenie pełni praw rodzicielskich.

Telefon Wsparcia

-----------------

Chcesz pomóc w działaniu Telefonu?
Możesz przekazać darowiznę na działania Fundacji Rzecznik Praw Rodziców
Nr konta 28 2490 0005 0000 4500 2748 0168
Fundacja Rzecznik Praw Rodziców, ul. Steinhausa 2/52; 02-747 Warszawa

Możliwe są również wpłaty on-line przez Dotpay
z tytułem ,,Darowizna na cele statutowe'' i dopiskiem ,,Telefon Wsparcia''

 

Wesprzyj nas