Telefon Wsparcia Rodziców - maj 2016 - sprawozdanie

Sprawozdanie z działalności TELEFONU WSPARCIA RODZICÓW, ​maj 2016 r.
1-31 maja 2016 r.

Liczba zgłoszeń ogółem: 13

Zgłoszenia rodzin, którym odebrano dzieci: 4
Zgłoszenia rodzin, którym grozi odebranie dzieci: 5
Zgłoszenia osób mających problemy w kontakcie z instytucjami państwowymi: 4

Opis wybranych spraw i problemów:

1. Czy nadgorliwy asystent rodzinny jest wsparciem dla rodziny?

Do Fundacji zgłosiła się rodzina z trójką dzieci, która korzystała ze wsparcia socjalnego Ośrodka Pomocy Społecznej. Otrzymali tam zasiłek celowy. Wraz z pomocą finansową przydzielono rodzinie asystenta rodziny. Rodzice jednak nie są przekonani, że potrzebują wsparcia wdrażanego z instytucji w prowadzeniu gospodarstwa domowego.

Pracownicy OPS-u są jednak innego zdania i twierdzą, że wszystko co robią, to dla dobra tej rodziny. Jednak z tygodnia na tydzień asystentka w coraz bardziej zuchwały sposób ingerowała w życie rodziny. Matka niejednokrotnie czuła się osaczona, na przykład przez ingerencję w sporządzenie zakupów domowych i opłat. Asystent skrupulatnie kontroluje wydatki ze świadczenia wychowawczego, nie pozwalając rodzicom decydować na co mają być przeznaczone. Zdarzyło się, że pracownik OPS-u zapisał dzieci do stomatologa nie biorąc pod uwagę, że w tym czasie matka nie ma pieniędzy na dojazd do lekarza.

Kontrakt podpisany jest do końca czerwca. Rodzina podjęła decyzję o rezygnacji z pomocy. Pracownik socjalny zagroził skierowaniem sprawy do sądu opiekuńczego. Rodzice nie mają wyjścia tylko dostosować się do niektórych absurdalnych decyzji asystenta. Koordynator Telefonu Wsparcia doradził wytrwać do końca kontraktu i przekonać pracowników OPS-u, że pomoc nie jest konieczna. Rodzice są w stałym kontakcie z Fundacją.

2. Ojciec i syn

Zgłaszają się do nas również rodzice mający problemy wychowawcze z nastolatkami. Zadzwonił do nas ojciec trzech chłopców. Dotychczas dzieci nie sprawiały mu kłopotów. Dwóch  najstarszych już studiuje. Niestety najmłodszy z dużym trudem przechodzi z klasy do klasy. Ponadto nie wracał na noce, zadawał się ze złym towarzystwem. W związku z tym ojciec zakazywał mu spotykania się z kolegami, nie pozwalał na gry komputerowe. Kary nie przynosiły jednak oczekiwanego skutku.

Kiedy syn kilka razy wrócił pijany, doszło do incydentu i ojciec posunął się do kary cielesnej. Informacja ta dotarła do psychologa szkolnego. Psycholog powiadomił Ośrodek Pomocy Społecznej. W domu rodziny pojawili się pracownicy socjalni. Stwierdzili, że należy odizolować ojca od syna.

Teraz chłopiec tymczasowo mieszka u babci, która nie radzi sobie z wnukiem. Ojciec czuje się bezradny wobec panującego systemu, który nie pozwala mu wychowywać syna. Koordynator Telefonu Wsparcia poinformował ojca, że zgodnie z obowiązującym prawem stosowane przez niego zabiegi wychowawcze uznawane są za przemoc. Obecnie Fundacja pomaga przygotować się do rozprawy w sądzie rodzinnym.

3. Pochopna decyzja sądu

Z województwa opolskiego zgłosiła się rodzina z czwórką dzieci. Rodzice mają poważne problemy wychowawcze z jedenastoletnim synem. Dyrekcja szkoły zgłosiła rodzinę do OPS-u z prośbą o wgląd w sytuację rodziny. Pracownicy socjalni przekazali sprawę do sądu opiekuńczego. Po zbadaniu sprawy, sąd objął rodzinę nadzorem kuratorskim. Rodzicom zarzucano zaniedbywanie obowiązków rodzicielskich, podczas gdy faktyczną przyczyną problemów, jak później wykazały badania, były zaburzenia związane z autyzmem.

Chłopiec jest pod opieką lekarzy specjalistów. Koordynator Telefonu Wsparcia nadał kierunek sprawie, zaproponował zebranie opinii z poradni zdrowia oraz od sąsiadów. Czekają na kolejne posiedzenie sądu i zbierają dowody uzasadniające niesłuszne posądzenie rodziców o niewydolność wychowawczą.

4. Straciła dziecko, bo brakuje systemowego wsparcia dla ofiar alkoholików

Do Fundacji zadzwoniła zrozpaczona kobieta z województwa śląskiego, której rozpadła się rodzina. Stosując się ściśle do zaleceń sądu i pracowników socjalnych odeszła od męża alkoholika. Sąd nakazał kobiecie odseparowanie od męża i udanie się na terapię dla współuzależnionych. Z względu na bezpieczeństwo dziecka i swoje, wykonała wszystkie zarządzenia sądu.

Paradoksalnie, po rozstaniu z mężem alkoholikiem sytuacja życiowa kobiety pogorszyła się jeszcze bardziej. Pojawiły się kłopoty finansowe oraz mieszkaniowe. W związku z tym, złożyła wniosek o mieszkanie socjalne, ale zanim został rozpatrzony odebrano jej jedynego syna. Sąd w uzasadnieniu napisał, że matka nie potrafi zapewnić dziecku należytych warunków.

W tym czasie kobieta straciła również pracę. Od dłuższego czasu nie ma gdzie mieszkać, tuła się po schroniskach. Niestety dzisiaj żałuje, że odeszła od męża, bo choć nadużywał alkoholu to zapewniał jej utrzymanie, mieszkanie i mogła opiekować się dzieckiem. Z powodu braku lokalu i braku pracy kobieta nie może zabrać dziecka nawet na urlop z domu dziecka. Fundacja pomaga matce w walce o powrót do normalnego życia i odzyskaniu dziecka.

---------------------

Pomoc świadczona jest całkowicie bezpłatnie.
Wszyscy, którzy chcą pomóc w funkcjonowaniu Telefonu Wsparcia mogą 
darowiznę w dowolnej kwocie lub zadeklarować regularne wsparcie, co pozwoli nam stabilnie planować dalsze działania.

28 2490 0005 0000 4500 2748 0168
Fundacja Rzecznik Praw Rodziców
ul. Steinhausa 2/52, 02-747 Warszawa

Możliwe są też wpłaty on-line przez Dotpay
z tytułem "Darowizna na cele statutowe'', z dopiskiem "Telefon Wsparcia''

Wesprzyj nas