Telefon Wsparcia Rodziców - lipiec 2015 - sprawozdanie

Sprawozdanie z działalności TELEFONU WSPARCIA RODZICÓW,
  lipiec 2015 r.
1-31 lipca 2015 r.

​Liczba zgłoszeń: 19

Zgłoszenia rodzin, którym odebrano dzieci: 6
Zgłoszenia rodzin, którym grozi odebranie dzieci: 8
Zgłoszenia osób mających problemy z instytucjami państwowymi: 5

Opis wybranych spraw i problemów:

Zgłosiła się do nas mama 4-miesięcznych bliźniaków i półtorarocznej dziewczynki. Sytuacja rodziny była szczególnie trudna - jeden z bliźniaków z powodu niepełnosprawności wymaga stałej rehabilitacji, kobieta wychowuje dzieci sama, ponieważ mąż wyjechał do pracy za granicę. Przez całą zimę z rodziną mieszkała babcia, u której został zdiagnozowany zespół paranoidalny. Podczas ostatniego pobytu babcia złożyła na swoją córkę donos, że zaniedbuje dzieci i stosuje wobec nich przemoc. W efekcie w domu pojawili się policjanci, pracownicy socjalni i kurator. W związku z zaistniałymi okolicznościami ojciec musiał przerwać pracę i wrócić do domu. Matka, obawiając się dalszych konsekwencji tego bezpodstawnego donosu, zwróciła się o pomoc do koordynatora Telefonu Wsparcia. Wsparliśmy rodzinę w kontaktach z instytucjami, przekazaliśmy informacje na temat dalszego sposobu postępowania. Monitorujemy sprawę, jesteśmy w stałym kontakcie z rodziną.

Do Telefonu Wsparcia zadzwonił ojciec siedmiorga dzieci, które zostały umieszczone w placówkach opiekuńczych po tym, jak matka porzuciła rodzinę. Ojcu postawiono zarzut zaniedbywania dzieci i z tego też powodu trafiły do pieczy zastępczej. Mężczyzna od półtora roku walczy o ich powrót do domu. Wypełnił wszystkie zalecenia sądu, wyremontował dom aby zapewnić dobre warunki dzieciom. 23 lipca Sąd miał podjąć decyzję o powrocie dzieci do domu, ale sprawa została odroczona. Powodem jest pojawienie się w życiu ojca nowej partnerki i jego plany ułożenia z nią życia. Pomogliśmy mężczyźnie w napisaniu odwołania do sądu od krzywdzącej decyzji.

Kolejna sprawa, którą zajmowaliśmy się w lipcu dotyczyła Anastazji i Józefa Marczaków z Daliowej oraz czwórki ich wnuków. Po tragicznej śmierci matki, dziadkowie złożyli wniosek o przyznanie im statusu rodziny zastępczej. Kwietniowe badania w Rodzinnym Ośrodku Diagnostyczno-Konsultacyjnym niestety nie wypadły korzystne dla rodziny - wskazywały na brak więzi emocjonalnych między dziadkami i wnukami. Według sądu dzieciom będzie lepiej w zawodowej rodzinie zastępczej. Dziadkowie zgłosili się do Telefonu Wsparcia w momencie, kiedy służby socjalne miały umieścić dzieci w pieczy zastępczej. Koordynator Telefonu Wsparcia zalecił złożenie odwołania od decyzji sądu, najpierw jednak dziadkowie musieli złożyć wniosek o przywróceniu terminu, który już minął. Sąd przychylił się do prośby dziadków o pozostawienie Ani, Rafała, Kamili i Roksany w rodzinie biologicznej, jednak zanim taką decyzję podjął pracownicy socjalni byli dwukrotnie w domu dziadków z nieprawomocnym postanowieniem sądu o odebraniu dzieci i umieszczeniu ich w pieczy zastępczej. Kolejna sprawa odbędzie się 8 października. Cały czas jesteśmy w kontakcie z rodziną.

--------------------

Chcesz pomóc w działaniu Telefonu?
Możesz przekazać darowiznę na działania Fundacji Rzecznik Praw Rodziców
Nr konta 28 2490 0005 0000 4500 2748 0168
Fundacja Rzecznik Praw Rodziców, ul. Steinhausa 2/52; 02-747 Warszawa

Możliwe są również wpłaty on-line przez Dotpay
z tytułem ,,Darowizna na cele statutowe'' i dopiskiem ,,Telefon Wsparcia''

 

Wesprzyj nas