Telefon Wsparcia Rodziców - kwiecień 2017 - sprawozdanie

pozostałe sprawozdania z 2017 roku
---------------------------------------------------
Sprawozdanie z działalności TELEFONU WSPARCIA RODZICÓW, kwiecień 2017 r.

Liczba zgłoszeń:  19

Zgłoszenia rodzin, którym odebrano dzieci:  5

Zgłoszenia rodzin, którym grozi odebranie dzieci:  7

Zgłoszenia osób mających problemy z instytucjami państwowymi:  7

 

Opis wybranych spraw i problemów:

Zwróciła się do nas o pomoc mama dwóch córek, która jest zagrożona odebraniem dzieci z powodu zgłoszenia rodziny przez szkołę do sądu rodzinnego. Dziecko opuściło się w nauce i nie chce chodzić do szkoły. Twierdzi, że nauczyciel krzyczy na uczniów i atmosfera na lekcji jest nie do zniesienia. Nuczyciel wyrywa uczniom kartki z zeszytu jeśli praca w klasie nie jest wykonana prawidłowo i wypytuje dzieci o szczegóły życia prywatnego. Matka bezskutecznie interweniowała wielokrotnie u dyrekcji szkoły w sprawie nauczycielki. Zmiana szkoły jest niemożliwa z uwagi na przepełnienie placówek oświatowych. Częste wizyty u dyrekcji szkoły w celu rozwiązania sytuacji skutkowały założeniem kobiecie Niebieskiej Karty. Na podstawie informacji wyciągniętych od córki przez pedagog szkolną, mamie stawiany jest zarzut znęcania się psychicznego nad dzieckiem z powodu ograniczania kontaktów z rówieśnikami. Zarzuca się matce, że nie umie postępować z dziećmi i jest niewydolna wychowawczo. Koordynator Telefonu Wsparcia przygotował mamę do rozprawy sądowej. 

Często spotykamy się z nadgorliwością pracowników placówek opiekuńczo wychowawczych. Warszawskie przedszkole zgłosiło matkę do sądu rodzinnego z powodu podejrzenia przemocy w domu. Psycholog z tego przedszkola już nie pierwszą rodzinę zgłosił do sądu. W opisywanym przypadku teza przemocy wysnuta była na podstawie opowieści 3 letniego dziecka. Chłopiec puścił wodze fantazji na wysłuchaniu przez psychologa, na które matka nie wyraziła zgody, bo nikt jej wcześniej nie uprzedził. Koordynator telefonu wsparcia przygotował mamę do rozprawy sądowej, która zakończyła się na pierwszym posiedzeniu w związku z licznymi dobrymi opiniami, które mama zebrała z pomocą koordynatora oraz z braku dowodów na przemoc domową.

Rodzice ze Śląska zgłosili się o pomoc w odzyskaniu trzyletniego chłopca. Dziecko zostało umieszczone w rodzinie zastępczej z powodu niewydolności wychowawczej rodziców i złych warunków mieszkaniowych. Rodzina zebrała wiele dobrych opinii na swój temat, ale MOPS i asystent nie był przychylny rodzinie co wpłynęło na decyzję sądu o odebraniu chłopca rodzicom. Pomagamy opiekunom w dalszym postępowaniu sądowym. Nawiązaliśmy kontakt z asystentem i pracownikiem socjalnym aby wspólnie pracować nad poprawą sytuacji rodziny i zniwelować przeszkody, które uniemożliwiają powrót dziecka do rodziców.

Mama zgłosiła się do MOPS-u z prośbą o pomoc w opłatach za obiady w przedszkolu. W wywiadzie, który odbył się na terenie ośrodka, mama powiedziała, że leczy się na depresję i że czasami ma ochotę uderzyć najstarszego syna. Pracownik socjalny podjął decyzję o założeniu Niebieskiej Karty. Jednak po jakimś czasie urzędnik zrezygnował z procedury Niebieskiej Karty i zgłosił rodzinę do sądu rodzinnego. Niespodziewanie do domu zapukał kurator. Matka leżała w łóżku z wysoką gorączką po nie przespanej nocy, bo była na ostrym dyżurze lekarskim. Dzieci również były przeziębione. Kurator zastał w domu nieporządek, co skrupulatnie opisał w sprawozdaniu. Pracownik socjalny nie pofatygował się do rodziny na wywiad środowiskowy, a w notatce służbowej opisał w ślad za kuratorem, że w domu panuje bałagan. Rodzice widząc, że sprawa przybiera niebezpieczny bieg, zatrudnili adwokata. Jednocześnie zgłosili się do Fundacji z prośbą o poprowadzenie sprawy. Zaleciliśmy zebranie opinii o rodzinie w placówkach oświatowych do których uczęszczają dzieci i w ośrodkach zdrowia, w których się leczą  oraz w miejscach gdzie rodzina jest znana. Rodzice złożyli w sądzie odpowiednie dokumenty pod kierunkiem Fundacji.  Po pierwszej sprawie pracownik socjalny zaproponował rodzinie asystenta rodziny sugerując niewydolność wychowawczą matce. Matka nie widziała potrzeby przydzielania asystenta i nie zgodziła się. W lipcu ma odbyć się kolejna sprawa, na którą rodzina z naszą pomocą przygotowuje pismo procesowe.

 

---------------------------

Pomoc świadczona jest całkowicie bezpłatnie.

Wszyscy, którzy chcą pomóc w funkcjonowaniu Telefonu Wsparcia mogą przekazać darowiznę w dowolnej kwocie lub zadeklarować regularne wsparcie, co pozwoli nam stabilnie planować dalsze działania.

28 2490 0005 0000 4500 2748 0168
Fundacja Rzecznik Praw Rodziców
ul. Steinhausa 2/52, 02-747 Warszawa

Możliwe są też wpłaty on-line przez Dotpay
z tytułem "Darowizna na cele statutowe'', z dopiskiem "Telefon Wsparcia''

Wesprzyj nas