Telefon Wsparcia Rodziców - kwiecień 2016 - sprawozdanie

Sprawozdanie z działalności TELEFONU WSPARCIA RODZICÓW, kwiecień 2016 r.
1-30 kwietnia 2016 r.

Liczba zgłoszeń: 20

Zgłoszenia rodzin, którym odebrano dzieci: 8
Zgłoszenia rodzin, którym grozi odebranie dzieci: 5
Zgłoszenia osób mających problemy z instytucjami państwowymi: 7

Opis wybranych spraw i problemów:

1. Niebieska Karta przez niewłaściwą diagnozę psychologa

Rodzina, której tym razem udzieliliśmy wsparcia cieszy się bardzo dobrą opinią w środowisku lokalnym. Jeden z synów od pewnego czasu jest pod opieką lekarzy specjalistów z powodu agresywnych zachowań. Rodzice nie radząc sobie z napadami złości siedmiolatka, udali się po pomoc do Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. Tam psycholog zaproponowała terapię rodzinną. Podczas jednego ze spotkań chłopiec nudząc się, zachowywał się agresywnie w stosunku do ojca. Chcąc powstrzymać syna, objął go oburącz za ramiona i przytrzymał, po czym posadził na krześle i nakazał grzecznie siedzieć. Pani psycholog odebrała zachowanie ojca jako przemoc i założyła mu Niebieską Kartę.

Na drugi dzień rodzinę odwiedziła policja, a kilka dni później do drzwi zapukał kurator. W pierwszej kolejności urzędnik wypytał rodziców, jaki jest ich stan zdrowia, ile zarabiają, gdzie pracują, a następnie przeprowadził na osobności rozmowę z dziećmi. W związku z podejrzeniem ojca o stosowanie przemocy wobec rodziny, sąd (bez udziału rodziców) ustanowił na sprawie karnej, kuratora dla dzieci w celu reprezentowania ich interesów.

Teraz rodzice oczekując na  termin sprawy w sądzie rodzinnym. Zamiast opiekować się dziećmi, uczęszczają na spotkania zespołu interdyscyplinarnego. Oczywiście złożyli również skargę na działania psychologa, który bardzo zaszkodził całej rodzinie. W tym czasie również psychiatra postawił diagnozę, z której wynika, że chłopiec ma zespół Aspergera.

Rodzice są bardzo rozczarowani przebiegiem sytuacji. Zamiast otrzymać wsparcie od instytucji państwowych, zostali narażeni na poważny stres, a dzieci są mocno wystraszone. Rodzice są w stałym kontakcie z koordynatorem Telefonu Wsparcia. Obecnie z pomocą naszej Fundacji przygotowują się do obrony przed zarzutami ze strony instytucji i gromadzą dowody w postaci dobrych opinii oraz monitorują przepływ dokumentów w aktach sprawy.

2. Wspólna walka Fundacji i asystenta rodziny o powrót dzieci do domu
   
Do Fundacji zgłosił się asystent rodziny, który od 3 lat opiekuje się rodziną z dwójką dzieci. Główną przyczyną objęcia rodziny nadzorem kuratorskim był bałagan i nieopłacone rachunki. Matka dzieci kiedyś mieszkała z ich ojcem, ale od trzech lat nie utrzymuje z nim kontaktów, ponieważ miał problem z alkoholem. Obecnie samotnie wychowuje synów. Asystent rodziny uważa, że problemy, z powodu których sąd opiekuńczy zainteresował się rodziną zniknęły. Mimo korzystnych zmian sąd zdecydował, że dzieci należy umieścić w domu dziecka oddalonego 60 km od miejsca zamieszkania oraz zakazać matce kontaktów z dziećmi.

Zdaniem asystenta decyzja sądu jest skrajnie niesprawiedliwa. Dzieci są zadbane, w domu jest porządek, a zaległe rachunki są opłacone. Opinia szkoły jest bardzo dobra. Teoretycznie więc sąd powinien dostrzec pozytywne zmiany zachodzące w rodzinie, ale okazuje się, że wybrał środek ostateczny w postaci przeniesienia dzieci do domu dziecka. Koordynator Telefonu Wsparcia jest w stałym kontakcie z pracownikiem socjalnym i wspólnie podejmuje działania zmierzające do ochrony dzieci przed rozdzieleniem z biologiczną matką.

3. Nikt tak naprawdę nie chciał pomóc matce

Kolejna sprawa została zgłoszona przez wdowę samotnie wychowującą syna. Chłopiec poszedł do zerówki w wieku 5 lat. Miał poważne trudności z nauką i był niegrzeczny na zajęciach. Ponieważ szkoła nie radziła sobie z chłopcem, pedagog zarzucił matce nieudolność wychowawczą.

Po tym trudnym dla obojga doświadczeniu, kobieta przeniosła dziecko do przedszkola. W tym czasie mama przeprowadziła badania psychologiczne syna i okazało się, że dziecko ma zespół Aspergera. Szkoła zdążyła jednak napisać wniosek do sądu o wgląd w rodzinę.
   
Tragiczna śmierć męża oraz interwencja instytucji państwowych doprowadziły kobietę do depresji, a w efekcie do długiego pobytu w szpitalu. Sąd zdecydował o umieszczeniu dziecka w pieczy zastępczej u dziadków ze strony ojca.

Kobieta po wyjściu ze szpitala miała nadzieję natychmiast odzyskać dziecko. Pomimo, że czuła się dobrze (wróciła do pracy jako nauczyciel) sąd utrzymał postanowienie o umieszczeniu chłopca w pieczy. Niestety dziadkowie są nieprzychylni matce, i mimo mocno podeszłego wieku walczą o wnuka. Zagubiona kobieta jest w stałym kontakcie z Fundacją. Koordynator Telefonu Wsparcia pomaga matce zrozumieć sytuację, przygotować się do kolejnej sprawy o przywrócenie w pełni władzy rodzicielskiej.

4. Pozytywny finał historii rodziny z Katowic

Sprawa opisywana w marcu dotycząca rodziny z Katowic zakończyła się sukcesem. Koordynator Telefonu Wsparcia pomógł zebrać matce materiał dowodowy i przygotować wniosek do sądu. Po analizie akt sprawy, przesłuchaniu świadków i rodziców sąd ustalił, że dobro dzieci nie jest zagrożone.

Rodzice wybronili się przed bezpodstawnymi zarzutami stawianymi przez pracowników OPS-u i kierownika świetlicy środowiskowej. Oskarżenia dotyczyły niewydolności wychowawczej matki. Okazało się, że kobieta wbrew zarzutom, wypełniała prawidłowo obowiązki rodzicielskie, a wizyty pracowników socjalnych i kuratora zakłóciły codzienny rytm rodziny i wzbudziły lęk u dzieci.

---------------

Pomoc świadczona jest całkowicie bezpłatnie.
Wszyscy, którzy chcą pomóc w funkcjonowaniu Telefonu Wsparcia mogą 
przekazać darowiznę w dowolnej kwocie lub zadeklarować regularne wsparcie, co pozwoli nam stabilnie planować dalsze działania.

28 2490 0005 0000 4500 2748 0168
Fundacja Rzecznik Praw Rodziców
ul. Steinhausa 2/52, 02-747 Warszawa

Możliwe są też wpłaty on-line przez Dotpay
z tytułem "Darowizna na cele statutowe'', z dopiskiem "Telefon Wsparcia''

Wesprzyj nas