Obroniliśmy rodzinę wielodzietną przed fałszywymi oskarżeniami

Dbanie o swój wygląd, uprawianie sportu a nawet wzięcie urlopu macierzyńskiego zamiast powrotu do pracy. Trudno uwierzyć, że postawienie rodziny przed sądem pod takimi zarzutami jest możliwe. A jednak rodzina wielodzietna z dużego miasta w zachodniej części Polski, musiała w ostatnich dniach tłumaczyć się na sali rozpraw z dokładnie tak brzmiących zastrzeżeń kuratora sądowego.

Rodzina pani Marii i pana Stefana dba o dzieci, dobrze radzi sobie finansowo, nie ma potrzeby korzystania z pomocy opieki społecznej. Początkiem problemów stał się fakt, że teściowa skonfliktowana z zięciem postanowiła założyła mu Niebieską Kartę, a sprawa oskarżenia o przemoc trafiła również do prokuratury. Wraz z założeniem Niebieskiej Karty MOPS zgłosił rodzinę do sądu rodzinnego. Sąd wysłał z niezapowiedzianą wizytą kuratora, w celu przeprowadzenia wywiadu środowiskowego. Kuratorowi nie spodobał się bałagan w mieszkaniu a dodatkowo w sprawozdaniu przesłanym do sądu zarzucił matce, że zbyt dba o swój wygląd ponieważ się maluje oraz uprawia sport. Faktem jest, że cała rodzina uprawia różne dyscypliny sportu, a dzieci odnoszą w tej dziedzinie sukcesy. Rodzina stara się o mieszkanie komunalne, co zostało opisane jako postawa roszczeniowa.
Kurator postawił też matce zarzut „wykorzystywania” babci do opieki nad wnukami. Ponieważ matka jest na urlopie macierzyńskim i opiekuje się maleńkim dzieckiem, kurator zarzucił, że nie dba o przyszłość i sformułował wniosek, że powinna jak najszybciej wrócić do pracy.

Pani Maria i pan Stefan mając czyste sumienie a jednocześnie mając na głowie prokuraturę, sąd, kuratora i opiekę społeczną zgłosili się po pomoc do naszego Telefonu Wsparcia Rodziców zagrożonych odebraniem dzieci.
Nasza Fundacja przygotowała rodzinę do udziału w sprawie sądowej, pouczyła ją o przysługujących prawach, podpowiedziała jak zgromadzić dowody w sprawie poświadczające swoją niewinność oraz  pomogła w napisaniu wniosku dowodowego.

Prokuratura po zbadaniu sprawy nie stwierdziła przemocy w domu i z powodu braku podstaw UMORZYŁA postępowanie. Procedura Niebieskiej karty została ZAMKNIĘTA, jednak pan Stefan z powodu konfliktu z teściową zmuszony był opuścić rodzinę i wyprowadził się do swojej matki.

Już na pierwszym, październikowym posiedzeniu sądu pomogliśmy doprowadzić do ODRZUCENIA przez sąd wszystkich zarzutów stawianych rodzinie przez kuratora. Jest dla nas dużym sukcesem i radością, że przy tak dużej skali zaangażowania służb rodzina tak szybko odzyskała spokój.

Wesprzyj nas