Nauka zmianowa w Gdańsku do godz. 20.00?

Nie mogłam w to uwierzyć po prostu, że w XXI wieku takie historie w państwie europejskim mogą się zdarzyć - pisze mama uczniów z gdańskiej podstawówki.


„Dzień dobry!
Jestem świeżo po lekturze wywiadu z p. Karoliną Elbanowską w Dzienniku/Gazecie Prawnej. Przeczytałam tam, że ma Pani zamiar walczyć o brak zmianowości w szkołach i za to bardzo chciałabym podziękować, niezależnie od wyniku tej walki. Dotąd nie słyszałam, żeby ktoś głośno podnosił tę kwestię, a jest ona wg mnie jedną z ważniejszych problemów w szkołach, zwłaszcza w dużych aglomeracjach miejskich. Mieszkam w Gdańsku, mam trójkę dzieci. Mieszkamy na młodym osiedlu, gdzie pełno jest młodych małżeństw z dziećmi, powstają kolejne bloki, a szkoła ciągle jedna. To oczywiście błąd gminy, miasta, że nie zadbał zawczasu, znając plany zagospodarowania terenu o to, by zapewnić odpowiednią ilość placówek: zarówno szkolnych jak i przedszkolnych w tej części miasta.
Sytuacja w szkole podstawowej nr 12 już jest tragiczna – moje najmłodsze dziecko, sześciolatek ma 3 razy w tygodniu na godzinę 12.30 lub 13-tą, i kończy o 17-tej lub 18-tej. Córka ma zajęcia do 17-tej. Na razie jest to tylko półtorej zmiany. W przyszłym roku lekcje planowane są w systemie pełnym dwuzmianowym co oznacza: pierwsza zmiana idzie na 7 rano, druga na 14-tą i kończy zajęcia …o godzinie 20-tej. Nie mogłam w to uwierzyć po prostu, że w XXI wieku takie historie w państwie europejskim mogą się zdarzyć, a jednak. Prezydent Adamowicz otwierając naszą szkołę 8 lat temu chwalił się, że jest to szkoła najnowocześniejsza w Polsce. Nie wspomniał tylko, że w momencie otwarcia już była za mała na ilość dzieci mieszkających w okolicy.
Na razie ani miasto ani samorząd nie mają pomysłu jak wybrnąć z tej sytuacji i obawiam się, że kuriozum w postaci pełnej dwuzmianowości w naszej szkole się pojawi. Piszę o tym tak szczegółowo bo takich szkół jest więcej. Reforma edukacji pogłębia tylko ten problem, ale zaznaczam, ze go nie spowodowała. Mam nadzieję, że nie ustaną Państwo w walce o godną edukację dzieci. Moja Hania jest jedynym rocznikiem, który musiał pójść jako sześciolatki do szkół, bo negatywny głos miliona rodziców i Państwa energiczna walka nie wpłynęły na decyzję poprzedniego rządu. Po przeczytaniu wywiadu napawa mnie otuchą fakt, że przedstawiciele tego rządu wchodzą z Państwa fundacją w dialog. Proszę walczyć o brak zmianowości jeśli tylko Pani starczy sił. Za tę energię przy ogromie pracy z ośmiorgiem dzieci nieustannie Panią podziwiam.


Serdecznie pozdrawiam,
Barbara Kuklińska"
--------

Prowadzimy bezpłatne infolinie ekspertów i inne formy pomocy rodzicom. Jeżeli możesz wesprzyj nasze działania przekazując 1% podatku. Wystarczy wpisać w zeznanie podatkowe nasz numer

lub pobrać darmowy program PIT 2016

lub rozliczyć się online

Można również przekazać darowiznę w dowolnej kwocie lub zadeklarować regularne wsparcie, co pozwoli nam stabilnie planować dalsze działania.
28 2490 0005 0000 4500 2748 0168
Fundacja Rzecznik Praw Rodziców
ul. Steinhausa 2/52, 02-747 Warszawa

Możliwe są też wpłaty on-line przez Dotpay

Wesprzyj nas