Nasza odpowiedź na atak Polityki

Magda nie jest sama


Na stronie polityka.pl ukazał się tekst Elżbiety Turlej "Poród w nieludzkich warunkach. Czy los takich kobiet jak Magda może się kiedyś zmienić?", o historii 30 letniej Magdy z okolic Radomia, która niczego nieświadoma urodziła dziecko do wiadra. Pani redaktor przedstawia historię kobiety na tle obecnej sytuacji społeczno - politycznej, stawiając tezę, że los biednej rodziny jest wszystkim obojętny i konkludując, że na tej dramatycznej historii skorzystają tylko tabloidy. Przy okazji pani redaktor, szukając chyba jakiejś dziewczynki do bicia stwierdza, że jako inicjatorka ruchu przeciwko obniżeniu wieku szkolnego jestem "idealną adresatką polityki społecznej, dla wszystkich wygodną" i snuje swoje wizje na temat życia mojej rodziny. Nie będę tego prostować, bo naprawdę nikogo nie obchodzi, że moje dzieci w rzeczywistości chodzą do zwykłego przedszkola i zwykłej podstawówki, ani że nigdy jeszcze nie wezwałam do nich lekarza na prywatną wizytę. Działacze społeczni raczej nie zaczynają działać dlatego, że są zadowoleni z systemu, ale dlatego że nie mogą z niego uciec i angażują się np. w obronę prawa do dobrej, publicznej oświaty przedszkolnej dla sześcioletnich dzieci.

Autorka, pisząc swój artykuł  nie zadała sobie nawet trudu, żeby wejść na naszą stronę internetową. Nie ma też na to większych szans czytelnik, który przy tekście może znaleźć jedynie odnośniki do absurdalnych informacji o objęciu stanowisk politycznych, których nikt nam nigdy nie proponował i czym nigdy nie byliśmy zainteresowani, albo przeterminowanych wywodów o tym, że referendum w sprawie oświaty, którego domagało się milion osób jest zdaniem tygodnika Polityka szkodliwym pomysłem.

Tymczasem w sprawie matek, które znalazły się w trudnej sytuacji, naprawdę trudno nam stawiać zarzuty. Od miesięcy Fundacja Rzecznik Praw Rodziców pracuje nad portalem dla kobiet, przeżywających poważne trudności w ciąży. Strona www.mamaniejestsama.pl ruszyła z początkiem lutego. Zamiast skrapiać łzami kawę z pianką, wylewając w artykułach próżne żale do złego świata, od miesięcy spotykamy się z lekarzami, położnymi, przedstawicielami innych organizacji niosących pomoc kobietom i dzieciom, z kuratorami, dyrektorami ośrodków adopcyjnych, pracownikami hospicjów perinatalnych i psychologami, żeby stworzyć system konkretnej pomocy dla kobiet. Od kilku tygodni działa już specjalny telefon gdzie każda mama w ciąży, która jest samotna, niepełnoletnia, chora, lub która spodziewa się narodzin ciężko chorego dziecka może podzielić się swoimi problemami i dowiedzieć się gdzie szukać dalszej pomocy. Stworzyliśmy pierwsze w Polsce ogólnodostępne bazy domów samotnej matki, ośrodków interwencji kryzysowej, zebraliśmy informacje o różnych formach pomocy finansowej i o przepisach, przygotowaliśmy pierwsze materiały video, żeby dotrzeć z pocieszeniem dla mam które przeżyły stratę. Z każdym dniem materiałów jest coraz więcej. Mamy już  spot radiowy i przygotowujemy właśnie kampanię informacyjną, cały czas szukając pieniędzy na sfinansowanie m.in ulotek które będą rozdawane w szpitalach czy ośrodkach pomocy społecznej. Projekt opiera się bowiem na dobrej woli darczyńców. Przed nami jeszcze etap, który pozwoli na zaangażowanie wolontariuszy, którzy będą pomagać konkretnym kobietom w terenie.

Ale projekt Mama nie jest sama to nie wszystko. Już piąty rok prowadzimy w fundacji Telefon Wsparcia Rodziców zagrożonych odebraniem dzieci. W tym czasie skorzystało z niego ponad tysiąc rodzin. W raportach na naszej stronie internetowej można przeczytać o matkach którym pomogliśmy przedłużyć pobyt w Domu Samotnej Matki albo rodzicach, którym sfinansowaliśmy dojazd do dzieci w odległym Domu Dziecka. Bardzo często pomagamy w takich właśnie sytuacjach jak ta spod Radomia, gdzie rodzina żyje w bardzo prostych warunkach, gdzie czasem brakuje pieniędzy na opał, albo gdzie kilka pokoleń gnieździ się na kilkunastu metrach, i gdzie niekiedy pracownicy socjalni zamiast pomóc zabierają dzieci. Gdy trzeba ratować konkretną rodzinę przed nieraz całkowicie fałszywymi zarzutami, prosimy o wspólną akcję również organizacje o innym niż nasz profilu ideowym jak np. lewicowa Fundacja Mama. Dla tych którzy naprawdę chcą pomagać etykiety ideologiczne nie mają znaczenia.

Pani redaktor wie z pewnością, że publiczne obnoszenie strasznej historii Magdy pomoże co najwyżej w podniesieniu klikalności strony. Utyskiwanie na tabloidy, że robią to samo, zakrawa na obłudę. Jeśli autorka tekstu chciała poprawić sobie humor szukaniem osób, które zrobiły w tej sprawie jeszcze mniej niż ona, to powinna choćby przeprowadzić podstawowy research w internecie. Jeśli nie dla przyzwoitości to choćby po to żeby nie popadać w śmieszność.

Karolina Elbanowska, Prezes Fundacji Rzecznik Praw Rodziców

---------------------------

Nasza odpowiedź na tekst Elżbiety Turlej „Poród w nieludzkich warunkach. Czy los takich kobiet jak Magda może się kiedyś zmienić?" ukazała się na stronie polityka.pl

Wesprzyj nas