DWA LATA DZIAŁALNOŚCI TELEFONU WSPARCIA RODZICÓW

 

W ROKU 2014 DZIAŁANIA TELEFONU WSPARCIA RODZICÓW OBJĘŁY PONAD 300 RODZIN

Wybrane sprawy, którymi zajmowaliśmy się w tym czasie:

Poważne kłopoty mogą pojawić się trakcie hospitalizacji dziecka

Nawet troska rodziców o zdrowie własnych dzieci może stać się podstawą do prób ich odebrania. Tak było z rodziną której dziecko przebywało w szpitalu przez kilka miesięcy. Matka nie odstępowała dziecka do momentu kiedy zapadła decyzja szpitala o odseparowaniu. Powodem była nadopiekuńczość i zbytnia dociekliwość w kwestii prowadzonego leczenia, co według lekarzy wskazywało na zespół Münchausena u matki. Sprawa znalazła finał w sądzie rodzinnym. Koordynator Telefonu Wsparcia wraz z rodzicami zebrali dokumentację i przygotowali się do prowadzenia czasochłonnego procesu. W toku postępowania rodzice udowodnili, że oskarżenie jest bezpodstawne a matka nie stanowi zagrożenia dla własnego dziecka. Ostatecznie sąd wydał wyrok korzystny dla rodziny.

Do Telefonu Wsparcia Rodziców bardzo często zgłaszają się rodziny, które doświadczyły przemocy instytucjonalnej ze strony placówek zdrowia. Rodzice zmuszeni są do prowadzenia czasochłonnego postępowania sądowego, w toku którego mają udowodnić, że nie stanowią zagrożenia dla własnego dziecka. Przykładem może być sprawa rodziców niesłusznie pomówionych przez szpital o molestowanie seksualne własnego dziecka. Lekarzy zaniepokoiły zmiany, które w tym wypadku były spowodowane chorobą przewodu pokarmowego. Po zasięgnięciu opinii psychologa i psychiatry, ale bez przeprowadzenia kompleksowych badań szpital zawiadomił policję. Sąd, który również nie zlecił dodatkowych badań, wybrał najprostszą drogę, czyli  umieścił dziecko w rodzinie zastępczej. I tak po prawie dwóch miesiącach pobytu w szpitalu dziecko trafiło do obcych ludzi. Dzięki naszym działaniom i pomocy prawnika, dziecko w lipcu wróciło do domu. Cała rodzina potrzebowała terapii psychologicznej w związku z przeżytą traumą.


Szkoły zgłaszają do sądu rodzinnego o wgląd w sytuację rodziny

Wiele spraw dotyczyło sygnałów od rodziców dzieci, u których stwierdzono problemy rozwojowe lub np. zespół Aspergera. Zaburzenia te obejmują upośledzenie umiejętności społecznych, na skutek czego rodzice spotykają się z niezrozumieniem ze strony pedagogów.
Tak było w przypadku matki samotnie wychowującej trójkę dzieci. Kobieta zgłosiła się do psychologa szkolnego po pomoc dla najstarszego syna, który nie chciał chodzić do szkoły i był bardzo smutny. Niestety szkoła zamiast pomóc przekazała sprawę do sądu rodzinnego. Chłopiec trafił na leczenie w szpitalu psychiatrycznym a po wyjściu ze szpitala został skierowany do domu dziecka. Matce odebrano również drugiego syna, który też trafił do domu dziecka. Dzięki pomocy koordynatora Telefonu Wsparcia Rodziców został złożony wniosek o urlopowanie dzieci na czas wakacji do domu rodzinnego. Pomogła sprzyjająca rodzinie postawa pracowników domu dziecka. Wakacje były czasem odbudowywania więzi w rodzinie. Po wakacjach sąd rozpatrzył pozytywnie kolejny wniosek o pozostanie synów z matką. Za naszą radą mama bierze udział w warsztatach rodzicielskich, uczęszcza z synem na terapię i korzysta z pomocy Fundacji Synapsis zajmującej się pomocą dzieciom z autyzmem.

W tym roku pomagaliśmy w jeszcze dwóch bardzo podobnych sprawach. W pierwszym przypadku rodzina poprosiła o pomoc szkolnego pedagoga. Szkoła nie pomogła w kłopotach z dzieckiem, ale zgłosiła sprawę do sądu rodzinnego, który ustanowił nadzór kuratora nad tą rodziną. Dopiero włączenie się w sprawę koordynatora Telefonu Wsparcia Rodziców, wpłynęło na dobrą współpraca rodziny z kuratorem. Sprawa została szybko umorzona.

W drugim przypadku przedszkole wystosowało pozew o ograniczenie praw rodzicielskich z powodu kłopotów z dzieckiem. Rodzicom zarzucono niewydolność wychowawczą. Wywiad środowiskowy przeprowadzony przez Ośrodek Pomocy Społecznej i kuratora nie wskazywał na dysfunkcje rodziny. Za to badania wykazały u dziecka zespół Aspergera. Współpraca z koordynatorem Telefonu Wsparcia Rodziców doprowadziła do szybkiego finału i umorzenia sprawy już na pierwszym posiedzeniu sądu.


Pomagamy urzędnikom ratować rodziny

Obok wielu sytuacji gdy rodzina była przez szkołę prześladowana, są też sytuacje odwrotne. W maju zgłosił się do nas pedagog szkolny, który podjął się ratowania rodziny przed odebraniem dziecka i potrzebował naszego wsparcia. Podobne działania podjęła również dyrektor innej szkoły. W ciągu całego roku było więcej przykładów urzędników, którzy szukali u nas rady jak skutecznie pomóc rodzinom.


Samotne Matki

Do naszej Fundacji zgłosiły się po pomoc samotne matki z Ośrodka Wsparcia Kobiet na warszawskiej Białołęce. Wyznaczono im bardzo krótkie terminy opuszczenia ośrodka, bez wskazania innego mieszkania, które byłyby w stanie opłacić i gdzie mogłyby zamieszkać z dziećmi. Pracownicy Fundacji dotarli prywatnymi kanałami do przedstawicieli władz gminy, dzięki czemu czas pobytu matek został wydłużony a interwencja policji wstrzymana. Dzięki współpracy koordynatora Telefonu Wsparcia z urzędnikami Wydziałów Zasobów Lokalowych udało się przyspieszyć przydział mieszkań socjalnych dla kilku matek. Pozostałe kobiety przeniosły się do innych ośrodków lub znalazły pomoc u rodzin.
Dzięki akcji zorganizowanej przez Fundację, jedna z samotnych matek z trójką dzieci otrzymała meble i sprzęt AGD, do świeżo przyznanego mieszkania socjalnego. To jednak nie wystarczyło, aby zakończyć kłopoty rodziny. Pracownik socjalny, który odwiedził nowe mieszkanie, stwierdził, że dzieci najlepiej miałyby w rodzinie zastępczej, ponieważ w oknie brak firanek a z kartonów nie rozpakowano ubrań. Cały czas monitorujemy sytuację tej rodziny.


Ukarani za ubóstwo

Zajmowaliśmy się sprawą rodziny z dziewiątką dzieci - siedmioro z nich odebrano rodzicom i umieszczono w Domu Dziecka. Pierwsza placówka, do której trafiły dzieci, była odległa od domu 15 km. Ponieważ rodzice zbyt często odwiedzali dzieci, przeniesiono je do placówki oddalonej od domu rodzinnego o 60 km. Ze względu na znaczą odległość rodzicom dużo trudniej tam dojeżdżać. W opinii Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego napisano, że "Personel placówki zadecydował o przeniesieniu dzieci, aby stymulowanie rozwoju dzieci było bardziej owocne."  Rodzice nie mają problemów z przemocą ani z nałogami. Powodem odebrania dzieci było "niezaspokajanie potrzeb ekonomicznych i psychicznych dzieci". Sąd kierując się "dobrem dzieci", umieścił je w placówce opiekuńczej. "Za namową koordynatora Telefonu Wsparcia Rodziców rodzina stara się o otrzymanie prawa do częstszego urlopowania  dzieci oraz ich powrót do domu.

Kolejna sprawa dotyczy matki z dwójką dzieci ukrywającej się przed stosującym przemoc mężem, która wynajmuje mieszkanie w niskim standardzie. Kobieta zgłosiła się do MOPS-u po pomoc w zakupie węgla. W odpowiedzi został jej przyznany asystent rodziny, odwiedzający ją codziennie. W związku z przemocą jaka wcześniej miała miejsce w rodzinie, sąd ustanowił nadzór kuratora. Raporty z wizyt urzędników, które trafiają do akt sądowych nie są sprzyjające rodzinie, mimo że matka stara się najlepiej jak może sprawować opiekę nad dziećmi. Matka poczuła się osaczona przez odwiedzających ją i kontrolujących nieustannie urzędników. Koordynatorka Telefonu Wsparcia Rodziców poprzec częste konsultacje pomaga jej przetrwać ten trudny czas.

Wnioski

 

1) W wypadku gdy dziecko ma problemy rozwojowe lub zdrowotne, przy braku diagnozy nauczyciele często nie wiedzą jak odpowiednio postępować i uważają, że problemy wynikają ze złej opieki w środowisku domowym. Rodzice, zamiast otrzymać ze strony szkoły pomoc w uzyskaniu odpowiedniej diagnozy i wsparcia specjalistycznego dzieci, są oskarżeni o zaniedbywanie dziecka, co według obecnie funkcjonujących przepisów jest przemocą wobec dziecka. Sprawa nierzadko trafia do sądu. Rodzice często dopiero od nas dowiadują się, że oprócz opinii szkoły warto dostarczyć opinie lekarza, sąsiadów, proboszcza. Jeśli zabraknie udokumentowanych dobrych opinii o rodzinie sąd wydaje decyzję tylko na podstawie opinii szkoły. Przygotowujemy rodziców do rozpraw i tłumaczymy, z czego wynika sytuacja, w której się znaleźli. Ponieważ rodzice często nie znają przepisów ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, czują się zagubieni i nie rozumieją tego, co się zdarzyło.


2) Na podstawie sprawy samotnych matek i wielu innych podobnych spraw musimy stwierdzić, że wsparcie instytucji państwowych jest nieskuteczne, działania nawzajem się wykluczają. Z jednej strony wspierają samotne matki (warsztaty, terapie), z drugiej są gotowe wyrzucić je z dnia na dzień na bruk. Zagrożenie dotyka szczególnie dzieci, które są przerzucane z ośrodka do ośrodka, a co za tym idzie ciągła zmiana środowiska, może źle wpływać na ich rozwój. Bezdomnym matkom dzieci są po prostu zabierane, co pokazuje, że urzędnikowi łatwiej jest nieraz podjąć decyzję o brutalnym zerwaniu więzi rodzinnych niż o udzieleniu wsparcia finansowego.

3) Rodzinom, które borykają się z brakiem pracy, brakiem środków na utrzymanie, brakiem mieszkania, państwo zamiast pomóc zabiera dzieci. Rodzina zostaje rozbita przez urzędników, a procedury sądowe trwają nierzadko przez wiele miesięcy. Sądy zakładają "domniemanie winy", rodzice muszą udowodnić, że są w stanie być rodzicami. Wszystko to przy braku systemowej pomocy dla rodzin w potrzebie, powoduje, że wyjście z ubóstwa jest bardzo trudne. Sam fakt odbierania dzieci rodzicom z powodu ubóstwa świadczy o niezaradności państwa, które nie wywiązuje się ze swoich podstawowych funkcji, takich jak pomocniczość oraz ochrona rodziny. Źle funkcjonuje cały system, bo brakuje programów ukierunkowanych na zapobieganie ubóstwu i pomoc w zachowaniu rodzinnych więzi w kryzysowych sytuacjach.

Prorodzinny program w Wołominie i wniosek do Trybunału Konstytucyjnego RP

Istotnym wydarzeniem w 2014 roku było zorganizowanie przez Fundację szkolenia dla urzędników z powiatu wołomińskiego i stworzenie przyjaznego rodzinie programu przeciwdziałania przemocy. Koordynatorki Telefonu Wsparcia Rodziców wzięły udział w przygotowaniu „Programu Przeciwdziałania Przemocy w powiecie wołomińskim na lata 2014–2017”. Pomimo, że jego stworzenie jest realizacją ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, to treści lokalnego programu w Wołominie przyświeca zupełnie przeciwne założenie niż ustawie: zamiast prześladowania, pomoc rodzinie, która znalazła się w sytuacji kryzysowej. Zwieńczeniem pracy nad programem była konferencja, którą współorganizowaliśmy.

Kolejnym istotnym działaniem, którym zajmowaliśmy się była współpraca przy tworzeniu wniosku do Trybunału Konstytucyjnego RP dotycząca „Ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie”., która powoduje, że dzieci są odbierane w nieadekwatnych sytuacjach. Na podstawie doświadczeń uzyskanych w Telefonie Wsparcia Rodziców zaprezentowaliśmy Trybunałowi, jak w praktyce wygląda realizowanie założeń zawartych w ustawie i zwróciliśmy uwagę na zagrożenia jakie niesie.

 

Sprawozdania działania telefonu - więcej opisów konkretnych przypadków pomocy:


Luty 2014 - Marzec 2014 - Kwiecień 2014 - Maj 2014 - Czerwiec 2014 - Lipiec 2014
- Sierpień 2014 - Wrzesień 2014 - Październik 2014 - Listopad 2014 - Grudzień 2014

Raport z Roku 2013

--------------------------

Chcesz pomóc w działaniu Telefonu?
Możesz przekazać darowiznę na działania Fundacji Rzecznik Praw Rodziców
Nr konta 28 2490 0005 0000 4500 2748 0168
Fundacja Rzecznik Praw Rodziców, ul. Steinhausa 2/52; 02-747 Warszawa

Możliwe są również wpłaty on-line przez Dotpay
z tytułem ,,Darowizna na cele statutowe'' i dopiskiem ,,Telefon Wsparcia''

 

Wesprzyj nas