Co zrobić żeby moje dziecko zaczęło się uczyć?

Pytanie:

Weszłam ostatnio na tzw. elektorniczny dziennik i przeraziłam się ocenami mojego syna. Dziecko po szkole godzinami siedzi nad lekcjami, ale efekty tego siedzenia są bardziej niż mizerne. Czy to normalne, że inteligentne, zdrowe dziecko ma tak słabe wyniki w nauce? Ani ja ani mąż nigdy nie mieliśmy takich problemów. Oboje pracujemy i nie mamy możliwości siedzieć z synem codziennie nad lekcjami. Co powinniśmy w tej sytuacji zrobić?

Odpowiedź:

Należy sobie na początku postawić pytanie co jest naszym celem: czy żeby dziecko miało dobrą średnią czy żeby nauczyło się dobrze pracować?
Jeśli rodzicom zależy przede wszystkim na tym aby oceny dziecka nie przynosiły rodzinie wstydu często nieświadomie przejmują odpowiedzialność za edukację dziecka. Młody człowiek otrzymuje wówczas niewyrażony wprost komnunikat, że ktoś za niego zajmie się jego problemami: zadba, dopilnuje, doniesie, przypomni. 
Niektóre matki dopytują i naciskają na nauczycieli a nawet rozliczają ich z tego dlaczego dziecko dostało taką a nie inną ocenę.
Uczeń staje w takiej sytuacji w centrum uwagi, jest otaczany nieustanną troską, dopytywany, pilnowany przez korepetytorów, i pchany przez edukacyjną ścieżkę, trochę jak niepotrafiący sam chodzić niemowlak w wózku. Cały trud spada nie na niego ale na rodziców, którzy spalają w tej sytuacji najwięcej "kalorii".

Drugi sposób działania zakłada że najważniejsze co wynosimy ze szkoły to nie znajomość dopływów Odry czy daty bitwy pod Grunwaldem, ale umiejętność pokonywania trudności, radzenia sobie w kryzysie, skupienia uwagi, nieuciekania od problemów i odpowiedzialności za swoją pracę. To wszystko co będzie w przyszłości potrzebne pracownikowi, szefowi w korporacji czy właścicielowi firmy. Można oczywiście założyć, że winny jest system, że dzieci otrzymują za dużo zadań do domu, że mateirał jest zbyt wymagający etc. Jest w tym z pewnością dużo racji. Jednak zanim zrzucimy odpowiedzialność za niepowidzenia dziecka na szkołę, program i nauczycieli warto odpowiedzieć sobie na pytanie czy dziecko właściwie wykorzytuje swój czas. Jeśli odrabianie lekcji polega na nieustannym sprawdzaniu czegoś w internecie, na biurku dziecka stoi komputer lub i telefon z dostępem do internetu trudno się dziwić, że młody człowiek zamiast odrabiać lekcje tak naprawdę zajmuje się czymś supełnie innym.
Od facebooka, twittera i innych ciekawych rzeczy w internecie uzależniają się dorośli. Trudno oczekiwać, że dziecko mając obok siebie pokusę zabawy zajmie się pracą.
Dlatego, jakkolwiek brutalnie to zabrzmi, warto odciąć ucznia od interaktywnych "pomocy naukowych". Do odrobienia lekcji powinny wystarczyć uczniowi książki i zeszyty.
Jeśli trzeba czegoś więcej, bo na przykład zlecił to nauczyciel, warto konsekwentnie towarzyszyć dziecku w czasie korzystania z komputera.
Kolejną ważną kwestią jest przekazanie dziecku zasad dobrej organizacji pracy, choćby z własnego doświadczenia. Nierzadko uczeń mając następnego dnia ważną pracę klasową do której nie jest przygotowany, zajmuje się np. tworzeniem dodatkowej pracy na plastykę, albo konkurs. Na wieczór wpada w panikę. Mając świadomość że nie zdąży przyswoić materiału, oczekuje że rodzice na gwałt pomogą mu ze wszystkim. Dlatego warto rozmwaiać z dzieckiem, uczyć go uczenia się. Pokazać że jeśli upora się z tym co jest dla niego najtrudniejsze będzie miał satysfakcję i kolejne mniej trudne zadania wykona z łatwością. Dobrze jest też wyznaczyć granice czasu na naukę. Nie chodzi przecież o to żeby młody człowiek uczył się non stop, lecz żeby uczył się skutecznie. Konieczność odrobienia pracy domowej nie może być też wymówką dla odmowy wykonania domowych obowiązków czy spotkań w gronie rodziny. Jeśli widzimy że dziecko ma poważne problemy ze skupieniem uwagi, warto oczyścić przestrzeń wokół jego biurka z wszelkich przedmiotów odwracających jego wzrok, np. kolorowych podkładek na biurko, zabawek, a nawet zbyt ciekawych pomocy naukowych jak świecące długopisy czy zabawkowe gumki.
Uczeń powinien otrzymać jasne zadanie z perspektywą nagrody jeśli zrealizuje cel i kary jeśli nadal będzie unikał realizowania swoich obowiązków. Ważne żeby dziecko otrzymało wyraźny sygnał, że czas wziąć się w garść i zabrać do pracy. Jeśli uczeń przejmie odpowiedzialność za swoje szkolne zadania, dobre oceny będą tego konsekwencją.  

 

-------------------
Telefon Szkolny. Poradnictwo obywatelskie dla rodziców - projekt współfinansowany ze środków otrzymanych przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej w ramach programu Funduszu Inicjatyw Obywatelskich

Wesprzyj nas