Co jest lepsze dla mojego dziecka?

Zastanawiając się nad tym, czy zapisać 6-latka do I klasy warto odpowiedzieć sobie na następujące pytania:

1) Czy dziecko poradzi sobie w szkole z realizacją nowej podstawy programowej, czyli programu dotychczasowej zerówki i I klasy w ciągu jednego roku CZYTAJ

2) Czy moje dziecko poradzi sobie w szkole, ucząc się z dziećmi starszymi o ponad rok, które np. już nauczyły się już czytać? Praktyka pokazuje, że pierwszaki w wielu szkołach muszą siedzieć w ławkach i mozolnie ćwiczyć kaligrafię. Czy moje dziecko będzie w stanie dogonić starszych uczniów, także w kolejnych latach, na egzaminach, maturze, itd?

3) Trzeba wziąć pod uwagę nie tylko możliwości intelektualne ale też emocjonalne i społeczne naszego dziecka. Czy jest odporne na stres? Czy potrafi się dzielić z innymi, czy potrafi ustąpić? Czy umie przegrywać? Czy potrafi czekać na swoją kolej? Jak znosi zmianę otoczenia?

4) Najlepszą motywacją do nauki jest sukces. Czy Twoje dziecko będzie miało okazję odnosić sukcesy, jeśli poprzeczka ustawiona będzie zbyt wysoko? Porównanie ze starszymi uczniami w klasie, pewniejszymi siebie i swoich umiejętniości, może rodzić frustrację. Nawet jeśli nauczyciel będzie starał się neutralizować skutki mieszanego rocznika - nikt nie chce być tym młodszym, który potrafi rozwiązać tylko łatwe zadania. Poczucie, że jest się "tym słabszym" może ciągnąć się za dzieckiem do końca edukacji.

5) Program nowej pierwszej klasy łączy dotychczasowy program zerówki i pierwszej klasy w jednym roku. Dziecko ma na koniec pierwszej klasy czytać lektury i pisać zgodnie z zasadami kaligrafii. Musi poznać wszystkie litery i dwuznaki, w formie drukowanej i pisanej, nauczyć się je rozróżniać i zapisywać. Tymczasem 6-latek może jeszcze nie słyszeć niektórych głosek, takich jak np. "dź". Konieczność ich zapisywania będzie dla niego frustrującym zadaniem ponad siły i możliwości. Polski jest bardzo trudnym językiem. Zasady ortografii są pełne wyjątków i niekonsekwencji, które sprawiają kłopot nawet dorosłym.
Dlatego nie należy bezrefleksyjnie wierzyć w zapewnienia ministerstwa, że nauka w pierwszej klasie będzie połączona z zabawą. Nauczyciele są siłą rzeczy zmuszeni, żeby gonić z programem. Szkolna praktyka pokazuje, że dzieci większość czasu muszą spędzać w ławce. Niezależni od ministerstwa edukacji eksperci podkreślają, że nowa podstawa programowa przerasta możliwości przeciętnego dziecka 6-letniego.

6) Uczniowie podstawówek nie mają często czasu na nieskrępowaną zabawę ponieważ odrabianie prace domowych zajmuje im większość czasu po lekcjach. Trzeba pamietać, że wszystkie stresy związane ze szkolną edukacją spadną na dziecko młodsze o rok.

7) Połączenie stresu wynikające z rozpoczęcia nauki szkolnej oraz aklimatyzacji w nowym miejscu, które nie będzie dla dziecka tak przyjazne tak jak przedszkole może mieć poważne konsekwencje dla psychiki dziecka i jego poczucia bezpieczeństwa. W Mołdawii już po roku rząd wycofał się z reformy obniżenia wieku szkolnego, ponieważ dzieci masowo zaczęły moczyć się w nocy i cierpieć na nerwice szkolne.

8) Liczne, mieszane wiekowo klasy sprawiają, że nauczyciel w szkole nie będzie miał dostatecznie dużo czasu aby wychwycić problemy takie jak np. dysleksja czy dysgrafia. Wczesna nauka nie stanowi antidotum na tego rodzaju problemy. Wręcz przeciwnie: to w przedszkolu, w kameralnej atmosferze, doświadczeni nauczyciele mają największe szanse aby "wyłapać" wszelkie dysfunkcje i rozpocząć działania mające na celu pomoc dziecku. Minie wiele cennego czasu zanim nauczyciel w szkole pozna wszystkie dzieci i będzie w stanie ukierunkować je w razie jakichkolwiek problemów.

9) Do Stowarzyszenia regularnie zgłaszają się rodzice, których dzieci muszą powtarzać I klasę. W wielu przypadkach już w pierwszym semestrze okazuje się, że dziecko sobie nie radzi. Niektóre dzieci są tak bardzo sfrustrowane niepowodzeniem szkolnym, że odbija się to na ich samoocenie. Stają się zamknięte w sobie, smutne. Niektóre muszą korzystać z pomocy psychologa. Oczywiście nie wszystkie dzieci 6-letnie przeżywają szkolny falstart. Od decyzji o posłaniu dziecka do I klasy praktycznie nie ma odwrotu. O ile przepisanie dziecka w trakcie roku szkolnego do I klasy nie napotyka na trudności, o tyle powrót do zerówki może być niemożliwy. Ministerstwo nie stworzyło odpowiednich przepisów, które umożliwiałyby powrót dziecka do przedszkola. Rodzice, których dziecko nie radzi sobie w szkole, aby cofnąć je do edukacji przedszkolnej muszą najczęściej staczać ciężkie boje z dyrektorem szkoły, kuratorium i  wydziałem oświaty.

Więcej: Aspekty dojrzałości szkolnej

-----------------------

Możemy działać tylko dzięki Twojemu wsparciu! Twoja pomoc jest ważna.
 
Prowadzimy bezpłatne infolinie ekspertów i  inne formy pomocy rodzicom. Jeżeli możesz wesprzyj nasze działania.
28 2490 0005 0000 4500 2748 0168
Fundacja Rzecznik Praw Rodziców
ul. Steinhausa 2/52, 02-747 Warszawa

 
Możliwe są też wpłaty on-line przez Dotpay
Wesprzyj nas