Argumenty rodziców

Argumenty rodziców do rozmów z urzędnikami, do pism, do mediów:

a) Władze miasta najczęściej będą uzasadniać przerzucanie 6-latków do zerówek koniecznością zapewnienia miejsc 3-latkom. Ale nigdzie w ustawie o systemie oświaty nie jest napisane, że 3-latki mają pierwszeństwo przed 6-latkami w naborze do przedszkoli. Dzieci 6-letnie są objęte obowiązkiem edukacji przedszkolnej. Dla nich musi się znaleźć miejsce w edukacji przedszkolnej. Nie jest też tak, że wszystkie 3-latki muszą iść do przedszkola. Rodzice wielu z nich nawet nie podchodzą do rekrutacji, bo wiedzą, że ich dziecko nie jest jeszcze gotowe na rozstanie z domem, gdzie nierzadko ma zapewnioną opiekę mamy, babci lub opiekunki. Nigdzie w ustawie nie jest napisane, że 6-latki mają ustępować miejsca młodszym dzieciom. Ograniczanie sześciolatkom dostępu do przedszkoli odbiera rodzicom realną możliwość wyboru, która została formalnie zagwarantowana przez nowelizację ustawy oraz narusza zasadę powszechnej dostępności do rekrutacji do przedszkoli.

Pamiętaj! Twój 6-latek nie jest winny brakowi miejsc w przedszkolach.
To nie przez sześciolatki samorządy zamiast budować przedszkola nierzadko je zamykały. Nie gódź się na sformułowania typu sześciolatki „blokują ”, „zajmują”, „zabierają” miejsca 3-latkom. To nie dzieci są winne brakowi miejsc w przedszkolach ale dorośli politycy i urzędnicy, którzy przez lata zaniedbywali edukację przedszkolną na swoim terenie. Nierzadko okazuje się, że od przedszkoli ważniejsze było świąteczne oświetlenie ulic albo przedwyborcza impreza.

b) 6-latki i 3-latki w większości od urodzenia widnieją w ewidencji ludności, tym samym tyle czasu samorząd miał na przygotowanie się do umieszczenia ich w przedszkolach i „zerówkach”, planowania sieci szkół i przedszkoli itd. To nie Twoja wina, że lokalne władze często myślą jedynie w kategoriach „na czym/kim zaoszczędzić”, „kasa na przyszły rok”.

c) Pieniądze w oświacie są planowane i uchwalane w samorządach na rok kalendarzowy, a nie szkolny, zatem wiedząc, że ustawa zostanie uchwalona, samorządy mogły przygotować się na ewentualność zmniejszonych wpływów z subwencji z powodu mniejszej liczby dzieci w klasach 1-szych.

d) Gmina ma możliwość zapewnienia miejsc w przedszkolach np. trzylatkom poprzez ogłoszenie konkursu dla przedszkoli niepublicznych. Zamiast 75% dotacji takie przedszkole otrzymuje 100% dotacji od gminy, w zamian za to zapewnia 5 godzin bezpłatnej edukacji, a za pozostałe godziny pobiera opłatę 1 zł, jak w przedszkolach publicznych. Na takie miejsca przedszkolne gmina otrzyma dotację rządową. Przerzucanie sześciolatków do szkół nie jest więc jedynym sposobem na zapewnienie miejsca w przedszkolach młodszym dzieciom. Poszerzenie bazy miejsc o placówki niepubliczne byłoby rozwiązaniem korzystniejszym dla ogółu dzieci.

e) Jeśli przedstawiciele gminy tłumaczą brak zerówek w szkołach rejonowych koniecznością ratowania etatów nauczycieli, pamiętaj że to nieprawda. Przepisy dopuszczają skierowanie nauczyciela do pracy w innej szkole, prowadzonej przez ten sam organ (gminę, miasto itd.). Zamiast upychać na rok całe oddziały dzieci, burmistrz/wójt/prezydent może zaproponować nauczycielom roczne przeniesienie do uczenia tej samej klasy w innej placówce. Poza tym nie można komfortu nauczycieli przedkładać nad dobro dziecka, które w tej sytuacji jest ewidentnie zagrożone (dziecko ma przebywać w gorszych warunkach, będzie wyrwane ze znanego środowiska i przeniesione na rok do innej – nie rejonowej szkoły, by po toku znowu to środowisko zmieniać)

f) Warto przedstawiać:

  • porównanie warunków w przedszkolu i szkole,
  • kwestie organizacji życia domowego, na które wpłynie niekorzystna zmiana (np. 5 godzinna zerówka zamiast 8 godzinnej opieki w przedszkolu),
  • zalecenia specjalistów dla dzieci,
  • podłoże psychologiczne i społeczne – oderwanie dziecka na rok ze znanego sobie środowiska itp.

Więcej:

Argumenty wynikające z treści ustawy o systemie oświaty
"Zerówka" w szkole zamiast w przedszkolu? Sprawdź, czy budynek spełnia warunki!
Aspekty dojrzałości szkolnej

-----------

Możemy działać tylko dzięki Twojemu wsparciu! Twoja pomoc jest ważna.
 
Prowadzimy bezpłatne infolinie ekspertów i inne formy pomocy rodzicom. Jeżeli możesz wesprzyj nasze działania.
28 2490 0005 0000 4500 2748 0168
Fundacja Rzecznik Praw Rodziców
ul. Steinhausa 2/52, 02-747 Warszawa

 
Możliwe są też wpłaty on-line przez Dotpay
Wesprzyj nas